Ekwador: różnorodny, niewielki i ciekawy – wizytówka Ameryki Południowej.

Państwo gdzie śniadanie zjeść można nad brzegiem oceanu, obiad w otoczeniu andyjskich szczytów a kolację w puszczy amazońskiej. Na swojej niewiele mniejszej od Polski powierzchni (283 560 km2) mieści wspaniałe plaże, ponad sześciotysięczne szczyty, aktywne wulkany, lodowce, wspaniałe rzeki i amazoński las deszczowy.

 Dla znanego podróżnika i krytyka kultur Ameryki Południowej Piotra Neumanna Ekwador nie błyszczy jak Peru czy Argentyna, jednak dla wszystkich innych to wielki diament, który po oszlifowaniu przyćmiewa wszystko dookoła. Ekwador jest domem dla 350 gatunków ssaków, 400 gatunków gadów, 450 gatunków płazów, ponad 1600 gatunków ptaków i niezliczonych ilości bezkręgowców. Możemy tutaj zobaczyć jaguary, tapiry, wydry olbrzymie, mrówkojady, małpy, leniwce, wikunie, harpie, hoacyny, drzewołazy, anakondy, boa, iguany, rekiny wielorybie, manty, żółwie skórzaste – a wszystko to jedynie ułamek promila ekwadorskiej fauny.

Oprócz przyrody – Ekwador ma do zaoferowania wspaniałą historię – mieszankę kultur europejskiej i południowoamerykańskiej. Heroiczne bitwy, sielskie hacjendy i niechlubny handel niewolnikami. Wspaniałe miasta jak Cuenca czy Quito i pozostałości inkaskiej kultury w Ingapirca, najstarsze kolonialne miasto Loja czy mekka zakupowa którą jest Otavalo. Bogata historia wiąże się z obrzędami i świętami których tutaj nie brakuje. Wszystkie są kolorowe, głośne i obfite. Mama Negra pokazuje rdzenne hiszpańskie i afrykańskie korzenie kultury Ekwadoru, El Rodeo Montubio Costeno – to męska impreza gdzie rywalizują między sobą w ujeżdżaniu koni przedstawiciele okolicznych miejscowości. El Carnaval de Guaranda –  to najpopularniejsza w kraju impreza gdzie tysiące ludzi w tańcu, śpiewie i grach dzielą się swoimi historiami i gościnnością. Fiesta de las Flores y las Frutas – święto kwiatów i owoców odbywające się w mieście Ambato to okazja do zobaczenia najwspanialszych ozdób i spróbowania wyszukanej kuchni. Diablada de Pillaro to z kolei święto upamiętniające diabła, który przybył do Ameryki Południowej wraz z chrześcijaństwem.

Jakby tego było mało – Ekwador zadowoli również miłośników najbardziej wyszukanej kuchni. Centralne położenie i graniczenie z Peru, Kolumbią i Brazylią jak również europejskie korzenie sprawiają, że tutejsza kuchnia nie ma sobie równych. Zróżnicowana w zależności od regionu, wysokości nad poziomem morza i warunków upraw. Wołowina, kurczaki i owoce morza podawane z makaronami i soczewicą popularne na wybrzeżu. Wieprzowina, kurczak i świnka morska (cuy) podawane z ryżem, kukurydzą i ziemniakami – serwowane w górach. W Amazonii uraczymy się szeroką gamą świeżych owoców takich jak marakuja, naranjilla, granadilla, uvilla, taxo i wiele rodzajów bananów. Ekwadorczycy przepadają za słodkościami dlatego też desery serwowane są tutaj w iście królewski sposób.

Ekwador to nie tylko turystyka i wspaniała przyroda. Państwo słynie z produkcji niezwykłych róż, które jak dumnie podkreślają jego mieszkańcy – są najwspanialsze na świecie. Trudno się z tym nie zgodzić – są olbrzymie, kolorowe, pachnące i długotrwałe. W wielu miejscach podczas zwiedzania państwa znajdują się charakterystyczne uprawy. Oprócz hodowli róż gospodarka Ekwadoru wsławiła się produkcją kapeluszy typu „panama”, które pochodzą właśnie stąd. Mylna nazwa pochodzi stąd, że sporo osób używało ich podczas budowy Kanału Panamskiego lecz wytwarzane są one właśnie w górskich regionach Ekwadoru.

Jeśli znudzi nam się kulturowe zwiedzanie i fotografowanie Ekwadorczycy zapewnią nam odpowiednią dawkę adrenaliny. Tutaj możemy spróbować nurkowania z rekinami, nauczyć się surfować, skoczyć na bungee, zjechać po przepastnych górach pociągiem, nauczyć się latać na paralotni, wejść na aktywny wulkan czy pohuśtać się nad przepaścią. Dla miłośników odpoczynku zarezerwowanych jest ponad 2000 kilometrów linii brzegowych i jedne z najwspanialszych plaż w Ameryce Południowej.

Obowiązkowe punkty programu podczas każdej wizyty w Ekwadorze to:

Quito i Mitad del Mundo. Quito – stolica Ekwadoru, czysta, pięknie położona, z olbrzymią ilością zabytków takich jak Iglesia de la Compania, Basilica del Voto Nacional, El Panecillo, kościół San Francisco czy Palacio de Gobierno. O tym pierwszym na liście światowego dziedzictwa UNESCO mieście można by napisać książke, ale równie ważnym punktem programu jest Środek Świata – czyli wizyta na równiku. Miejsce to położone godzinę drogi od Quito to olbrzymi monument i ciekawe muzeum kulturowe gdzie spróbować można słynnych na cały Świat doświadczeń, które przekonują nas że stoimy dokładnie na równiku.

Market w Otavalo to największy rynek lokalnych produktów w Ameryce Południowej. Jest to idealne miejsce do ćwiczenia umiejętności targowania się i znalezienia kilku autentycznych pamiątek dla rodziny i przyjaciół. Znajdziemy tutaj kolorowe poncho, kapelusze panama, lalki, obrazy, rzeźby, stare monety i instrumenty muzyczne.

Amazońska dżungla w Ekwadorze to prawdopodobnie najtańsze miejsce gdzie staniemy oko w oko z jaguarem, anakondą, zobaczymy na własne oczy leniwca, harpię czy olbrzymiego mrówkojada.

Treking w kalderze Quilotoa to 3, 4-godzinna przygoda w przepięknym krajobrazie wygasłego wulkanu. Zejście kilkaset metrów w dół do laguny i wejście tą samą trasą na wysokość prawie 4000 metrów to nie lada wyczyn jednak widoki rekompensują wszystko. Na dnie można relaksując się popływać kajakami, a jeśli ktoś nie czuje się na siłach by wejść samodzielnie na górę – może spróbować przejażdżki konnej.

Banos jest samozwańczą stolicą przygodową Ekwadoru. To niewielkie miasto zapewni nam takie rozrywki jak: wspinaczkę na wulkan Tungurahua, canyoning, paralotniarstwo, rafting, ukryte szlaki trekingowe, kolarstwo górskie, wycieczki przez wodospady, gorące źródła, tyrolki i wiele, wiele innych.

Cuenca, trzecie co do wielkości miasto Ekwadoru może poszczycić się najpiękniejszym centrum miasta w całym kraju. Wypełniona dziesiątkami kościołów, świetnie zachowanymi zabytkami i imponującą katedra, Cuenca jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Położona na wysokości 2500 mnpm w otoczeniu górskich szczytów i czterech rzek ta perła kolonialnej architektury robi niezapomniane wrażenie.

Nariz del Diablo to największą przeszkoda, na jaką natrafiła kolej transandyjska. Góra z prawie prostopadłymi ścianami i kilkusetmetrowymi spadkami wydawała się przeszkodą nie do pokonania. Jednak tutaj udało się wybudować jeden z najniebezpieczniejszych odcinków kolei na Świecie który dziś na własne oczy podziwiać mogą turyści.

Treking na wulkan Chimborazo. Jest to wymarły wulkan położony w zachodniej części And, 150 km na południowy zachód od Quito. Znajdziemy tutaj proste trekingi – które zabiorą nas na 5 tysięcy metrów jak i trudniejsze prowadzące na sam szczyt. Do tych drugich potrzebny jest sprzęt do wspinaczki lodowej, doskonała kondycja fizyczna i dużo wytrzymałości.

Wyspy Galapagos tworzy 19 wysp będących domem dla unikatowej przyrody której nie znajdziemy nigdzie indziej. Rozreklamowane przez Karola Darwina który dzięki pobytowi właśnie tutaj stworzył swoją teorię ewolucji.

Tekst i zdjęcie: Dariusz Wiejaczka