Kirgiz wchodzi na konia…

Jurta. Doskonale okrągła, stożkowata konstrukcja, zapach filcu. Jeden z symboli Kirgistanu oraz Azji Centralnej. Synonim ciepła ogniska rodzinnego, wspólnoty i nomadycznej natury. Jeden z elementów, który bez wątpienia pozostaje na długo w głowach odwiedzających ten niewielki kraj wciśnięty pomiędzy sąsiednie mocarstwa, a imponujące pasmo gór Tien Szan.  Element konstrukcyjny sklepienia – świetlika jurty wkomponowano we flagę narodową oraz wykorzystano  jako inspirację do budowy pomnika poświęconego poległym w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej w Biszkeku. Jurta to ciąg symboli; baranina, kumys, szyrdaki, filc, hierarchia, organizacja przestrzeni, gościnność, wspólnota.

Obecny stan mentalny społeczeństwa genialnie oddaje parafraza  tytuł książki Ryszarda Kapuścińśkiego ,, Kirigz WCHODZI na konia”.

Liczne grupy z Izraela mijane na trasie świadczą o powszechnym bezpieczeństwie. Nie kojarzę żadnego innego państwa, gdzie dominującą religią jest islam, tak tłumnie odwiedzanego przez grupy żydowskie. Kirgiscy sunnici dość liberalnie podchodzą do wiary czego przykłady można znaleźć na każdym kroku:

– meczety zapełniają  się jedynie podczas piątkowej modlitwy

– na bazarze oskim w Biszkeku wydzielona jest sekcja z wieprzowiną

– każdy sklep na prowincji sprzedaje mocny alkohol

– Biszkek stanowi obecnie centrum rozrywek dla dorosłych całej Azji Centralnej

– alkohol w jurtach i domach prywatnych nie jest bynajmniej tematem tabu

Geografia kraju nie pozwala przejść wobec niego obojętnie. Imponujące góry sięgające 7500 m n.p.m zaliczane do składu prestiżowej Śnieżnej Pantery przyciągają rzesze alpinistów z całego świata. Śródgórskie jeziora, wysokie hale i głębokie wąwozy kuszą amatorów przygód 4×4. Bezkres jeziora Issyk Kul zapiera dech w piersiach. Morze. Morze nad którym połyskują lodowce i szczyty Tien Szanu. Dziesiąty pod względem objętości zbiornik wodny na świecie, którego lustro wody położone jest ponad 1600 m n.p.m. Ciepłe woda jeziora stanowią nie lada magnes dla lokalnej turystyki oraz państw ościennych. Zauważalne są liczne inwestycje w infrastrukturę drogową i hotelową. Usługi turystyczne skierowane są głównie do klienta rosyjskojęzycznego (12% populacji stanowią Rosjanie), Kazachów, Chińczyków i Europejczyków.

Polecam wszystkim wyjazd do Kirgistanu. Harmonijny program, który uwzględnia zarówno piękno przyrodnicze jak i bogactwo kulturowe zaspokoi najbardziej wyrafinowane gusta. Sprawdzone obiekty noclegowe wraz z pobytem w jurcie zapewnią Państwu komfort podróży. Koncepcja części posiłków przygotowywanych przez lokalne gospodynie pozwala dotknąć  życia tubylczej społeczności Kirgizów, Ujgurów, Uzbeków czy Dunganów. Kirgistan to mały kraj na wielkie wakacje.

 

Tekst i zdjęcia: Jacek Jakubowski