Galapagos – Ostoja na końcu Świata

Nasza wycieczka na Galapagos czeka na Ciebie! Szczegóły tutaj.

Wyspy Galapagos to część Republiki Ekwadoru, jednego z najbardziej różnorodnych przyrodniczo krajów na Świecie. Archipelag wulkanicznych wysp znajduje się po obu stronach równika, prawie tysiąc km na zachód od kontynentu Ameryki Południowej. Nazwę zna każdy, jednak bardzo niewielu tam bywa…

Z powodu odległości, cen i wyjątkowych środków ostrożności podejmowanych, by nie zaszkodzić lokalnej przyrodzie miejsce to odwiedza jedynie 225 tysięcy osób rocznie. Sama nazwa pochodzi od słowa „galapago” –  występującego jedynie tutaj długowiecznego żółwia słoniowego. Wyspy znane są z olbrzymiej liczby wyjątkowych i endemicznych gatunków które miały olbrzymi wpływ na stworzenie przez Charlesa Darwina teorii ewolucji podczas drugiej podróży HMS Beagle.

Co  sprawia, że wyspy Galapagos są takie wyjątkowe?

Po pierwsze znajdują się one w pierwszej dziesiątce najbardziej izolowanych wysp na świecie. Odległość od stałego lądu jak również problemy z wodą pitną przez długie lata skutecznie zniechęcały zdobywców do osiedlania się tutaj, a co za tym idzie zniszczenia tego bardzo delikatnego środowiska. Ciężko zresztą mówić o tylko jednym typie ekosystemu. Każda wyspa jest wyjątkowa i choć tak naprawdę gatunków zwierząt nie jest dużo w porównaniu z samym Ekwadorem, to znajdując ogromną ilość niewykorzystanych nisz ekologicznych bardzo szybko się do nich dostosowywały i tworzyły znacznie różniące się od siebie rasy, które szybko ewoluowały w nowe podgatunki, a następnie gatunki. Najbardziej znanym jest żółw słoniowy – jeden z największych gatunków żółwia na świecie (dorastające do ponad 1,8 m długości i wagi ponad 400kg). W obecnym momencie wyróżnia się 15 podgatunków tak bardzo różniących się karapaksami, że spora część naukowców proponuje kwalifikować je jako osobne gatunki. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku niezwykłych zięb Darwina, do których zalicza się gatunki posiadające olbrzymie dzioby służące do łuskania kamiennie twardych nasion jak i drobne, którymi mogą zbierać jedynie maleńkie owady z powierzchni roślin. Ciekawostką jest również posługiwanie się przez wszędobylskie zięby narzędziami – swoistego rodzaju wykałaczkami, którymi wydobywają larwy owadów z wnętrz opuncji.

Po drugie: występują tutaj niezwykłe warunki klimatyczne. Wyspy otaczają równik, powodując, że klimat jest tropikalny ale zimne prądy z Antarktydy i Północnego Pacyfiku ochładzają wodę wokół wysp czyniąc je bogatą w składniki odżywcze mieszanką, którą wykorzystują żyjące tutaj organizmy. Właśnie te dwie cechy: izolacja i klimat sprawiają, że Wyspy Galapagos są wylęgarnią dla jednych z najbardziej interesujących badań ekologicznych na świecie.

Wyspy nigdy nie dzieliły swej historii z dużą kontynentalną masą lądową. Pomiędzy 300 a 180 milionów lat temu prawie wszystkie masy lądowe i wyspy na Świecie były połączone w jedną olbrzymią całość zwaną Pangeą. Gdy Pangea pękała i stawała się kontynentami, mniejsze fragmenty skorupy ziemskiej stały się wyspami. Zupełnie inaczej sprawa wygląda na Wyspach Galapagos. Te znajdują się na styku trzech płyt kontynentalnych z pomiędzy których z dna oceanu wydobywała się lawa w tak dużej ilości, że utworzyła całkiem spory archipelag. Stało się to stosunkowo niedawno – tak więc kolonizacja ograniczona była jedynie do niewielkiej ilości gatunków. Izolacja ta pozwoliła na rozwój flory i fauny w wyjątkowy sposób. Dziś przez niektórych nazywane są żyjącym laboratorium ewolucji – to tutaj mamy do czynienia z najwyższym odsetkiem gatunków endemicznych. Można spotkać jedyne w swoim rodzaju legwany morskie, nielotne kormorany, kotiki galapagoskie, myszołowy, pingwiny i mewy. Tak naprawdę 80 procent wszystkich ptaków, 97 procent gadów i ssaków lądowych oraz 30 procent gatunków roślin to gatunki, których nie zobaczymy nigdzie indziej.

Galapagos to również miejsce dla osób szukających relaksu i spokoju. Turkusowo-niebieska woda nieskażona zanieczyszczeniami, białe piaski po których chodziło niewiele osób to typowa plaża na Galapagos. Nie ma co spodziewać się tu parasoli plażowych, ani napojów gazowanych. Naszym towarzystwem będą jedynie lwy morskie, pelikany i legwany. Przy wielu plażach możemy nurkować pamiętając jednak by nie zaczepiać zamieszkujących te wody zwierząt. Zachody Słońca również nie mają tutaj sobie równych.

Kolejną, świadczącą o unikalności Galapagos cechą jest życie podwodne. Wyspy znajdują się na przecięciu trzech głównych prądów oceanicznych: prądu Humboldta (zimnego i bogatego w składniki odżywcze), panamskiego (ciepłego – umożliwiającego wzrost koralowcom) oraz Cromwella (zimnego, upwellingowego prądu mającego szczególny wpływ na centralne wyspy). Podstawy wulkanów tworzących wyspy znajdują się ponad trzy kilometry poniżej poziomu morza. Prądy omywają wyspy przynosząc dużą ilość składników odżywczych i tworząc idealne warunki do wzrostu koralowców, ukwiałów i jeżowców. Zwierzęta te przyciągają jak magnes większe ryby, które są z kolei pożywieniem płaszczek oraz rekinów. To jedyne takie miejsce na Świecie, gdzie możemy nurkować z lwami morskimi, rekinami, płaszczkami, wielorybami, pingwinami, legwanami morskimi, delfinami, żółwiami i kormoranami jednocześnie.

Niestety wyspy Galapagos nie zawsze broniły się przed człowiekiem, który wywarł negatywny wpływ na przyrodę również i w tej części świata. Od późnego XVI do wczesnego XVII wieku Galapagos było bazą wypadową dla piratów, skąd wyruszali rabować hiszpańskie porty kolonialne. Piraci plądrowali wyspy w poszukiwaniu żywego zapasu mięsa, którym były żółwie słoniowe, jak również ukrywali tutaj swoje skarby. Pod koniec XVIII wieku zaczęto zapuszczać się w te rejony w poszukiwaniu nowych akwenów do połowu wielorybów. Z piratami, odkrywcami i wielorybnikami na wyspy zawleczone zostały gatunki inwazyjne m.in.  szczury i zwierzęta hodowlane, które szybko zmniejszyły ilość rodzimych gatunków powodując bezpowrotne wymarcie niektórych z nich. Jednak Ekwadorczycy wyjątkowo poważnie wzięli sobie ochronę przyrody do serca. W obecnym momencie to jeden z najbardziej chronionych obszarów przyrodniczych na Ziemi. Już w 1978 roku UNESCO wzięło pod swoje skrzydła obszar jako dziedzictwo przyrodnicze ludzkości. Nigdzie indziej na świecie nie widziałem, żeby tak bardzo interesowano się zachowaniem istniejącego stanu rzeczy. Liczba osób odwiedzających Galapagos jest restrykcyjnie limitowana. Każde, nawet najmniejsze zabrudzenie musi zostać wyczyszczone zanim zejdziemy na kolejną wyspę. Z butów i kieszeni musi zostać wysypany piasek. Jeśli zauważymy szczura lub kota musimy natychmiast powiadomić ochronę parku, która podejmie stosowne kroki. Na wyspie nie możemy zostawić najmniejszego śmiecia, nie możemy oddalić się nawet na kilka metrów od wyznaczonej ścieżki, a poruszać się można jedynie pod okiem doświadczonego i licencjonowanego przewodnika. Te wszystkie zasady powodują, że zwierzęta tutaj – jak nigdzie indziej czują się bezpieczne, a człowieka nie postrzegają jako zagrożenie. Wystarczy usiąść na 2 minuty na skale lub plaży, a podejdzie do nas legwan lub głuptak. Pamiętajmy jednak, że nie pozwalamy się zbliżyć żadnemu zwierzęciu w trosce o jego dobro na odległość mniejszą niż 2 metry i z tej odległości możemy napawać się nieskażoną przyrodą do woli.

Tekst i zdjęcie: Dariusz Wiejaczka