Nowa Zelandia – wycieczka śladami „Władcy Pierścieni

Wycieczka do Nowej Zelandii to szansa na poznanie jednego z najodleglejszego od Europy kraju. Po pierwsze, Nowa Zelandia to wielka przestrzeń, przez stulecia odizolowana od reszty świata.  To niezwykła, odrębna przyroda i zaskakująca kultura powstała z połączenia europejskich wartości i rdzennej, maoryskiej historii. Słyszałeś może o potężnych, wytatuowanych mężczyznach tańczących przed sportowymi wydarzeniami sławny taniec haka, rytuał wyspiarskich wojowników ruszających w bój? Szukałeś okazji, by móc zobaczyć piękne, zielone równiny, strome klify i urwiska oraz piękne, ostre góry obok nowoczesnych miast i portów – i to wszystko w jednym miejscu?

Zapraszamy na niezwykłą podróż na drugi koniec świata.  Wyrusz z nami na z pewnością ekscytującą wycieczkę do Nowej Zelandii, po przestrzeń i niekończącą się wolność. Przede wszystkim przemierz z nami wyspę Północną i Południową śladami małego Hobbita ze słynnej trylogii „Władca Pierścieni” i postaw nogę na lodowcu Franciszka Józefa.

Zapraszamy też na niezwykłą kontynuację wycieczki do Nowej Zelandii. Kontynuacja ta pozwoli odkryć aż dwa kolejne kraje: Fidżi oraz Tonga – jedyne królestwo na całym Pacyfiku. To właśnie na tych dwóch rajskich wysepkach czeka Cię spotkanie z nowymi kulturami, miejscową ludnością, naturą, obcą nam tradycją i oczywiście zasłużony odpoczynek.

Więcej zdjęć z naszej wyprawy na Nową Zelandię znajdziesz w naszej fotorelacji. Zainteresowanych egzotycznymi podróżami zapraszamy także na inne wycieczki. Birma, Tybet, USA — cały świat stoi przed Tobą otworem! Wybierz Łachmański Travel, aby podróżować z pasją.

 

OPINIE NASZYCH UCZESTNIKÓW

„Zarówno program jak i organizacja na miejscu 1. klasa”


Wybrałam się z Biurem Łachmański Travel do Australii i Nowej Zelandii i w 100% polecam! Zarówno program jak i organizacja na miejscu 1. klasa. Przewodnik miał dużą wiedzę na temat miejsc, które zwiedzaliśmy. Było pięknie i zjawiskowo.
Dziękuję za cudowne wspomnienia. Absolutnie polecam wyprawy z nimi!

Z Poważaniem,

Edyta.